Adwokat Wrocław Michał Stawiński

środa, 11 styczeń 2017 10:56

Brak pisemnej umowy a naruszenie praw autorskich

Napisał 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)



W praktyce często zdarza się, że przedsiębiorcy realizujący przedsięwzięcie, którego kluczową częścią jest uzyskanie tytułu prawnego do korzystania z praw autorskich, ograniczają ustalenie warunków współpracy z twórcą do formy ustnej. Brak pisemnej umowy dotyczącej zasad korzystania z praw autorskich może być jednak źródłem uciążliwych kłopotów prawnych.

Zagadnienie to dotyczy przede wszystkim korzystania z usług szeroko rozumianej branży kreatywnej (np. projektowanie grafiki, modelowanie 3d, fotografia) oraz z usług informatycznych (np. usługi programistyczne). Zawarcie umowy stanowiącej podstawę stworzenia utworu chronionego prawem autorskim, który zamawiający zamierza następnie wykorzystywać w ramach prowadzonej działalności gospodarczej (np. do celów reklamowych lub w celu dalszej odsprzedaży, gdy zleceniobiorca działa jako podwykonawca) często nie wiąże się z zawarciem pisemnej umowy. Pomijając ogólne ryzyka związane z rezygnacją z pisemnego ustalenia warunków współpracy (jak np. konflikt na tle wysokości wynagrodzenia za wykonanie umowy), w tych przypadkach szczególnie dotkliwe konsekwencje ujawnią się właśnie w obszarze korzystania z praw autorskich.

W prawie autorskim można wyróżnić trzy podstawowe rodzaje umów, z których tylko jedna może być zawarta w dowolnej formie: umowę przeniesienia praw autorskich, umowę licencji wyłącznej i umowę licencji niewyłącznej. Jak się okazuje w praktyce nie każdy zdaje sobie sprawę z faktu, że jedynie ostatnia z umów może być skutecznie zawarta w dowolnej formie, w tym w formie ustnej, a nawet dorozumianej. Dwie pierwsze natomiast, tj. umowa przenosząca prawa autorskie i umowa licencji wyłącznej, wymagają formy pisemnej pod rygorem nieważności (a zatem w szczególności nie da się skutecznie przenieść praw autorskich na podstawie ustnych lub e-mailowych uzgodnień). Jednocześnie umowa licencji niewyłącznej najczęściej jest umową, która nie zaspokaja wszystkich potrzeb i oczekiwań przedsiębiorcy zamawiającego utwór. Należy pamiętać, że umowa taka nie wyklucza co do zasady np. udzielenia przez twórcę kolejnej licencji na korzystanie z tego samego utworu – np. fotografii, programu komputerowego – innemu podmiotowi (np. konkurentowi zamawiającego).

Ustna umowa przeniesienia praw autorskich jest nieważna. 


W związku z powyższym w wielu sprawach obrona przed zarzutem naruszenia praw autorskich podnoszonym przez twórcę przeciwko osobie niemającej pisemnej umowy licencyjnej lub umowy przeniesienia praw autorskich skupia się na podjęciu działań zmierzających do wykazania dorozumianego lub ustnego zawarcia umowy licencji niewyłącznej. Niestety jednak pomimo tego, że ustalenia stron i pierwotne intencje istotnie nierzadko pozwalają na uznanie, że taka umowa została zawarta, to jednak w postępowaniu sądowym skuteczne wykazanie tego faktu jest zadaniem trudnym. Specyfika prawa autorskiego powoduje bowiem, że konieczne jest udowodnienie uzgodnienia wielu szczegółowych elementów treści umowy (np. wysokości wynagrodzenia czy jednoznacznego katalogu pól eksploatacji objętych umową). W konsekwencji w niektórych przypadkach brak pisemnej umowy regulującej jednoznacznie wolę stron w zakresie sposobu korzystania z praw autorskich może skutkować tym, że korzystający z utworu będzie ponosił odpowiedzialność za naruszenie praw autorskich twórcy, jeżeli nie udowodni istnienia licencji niewyłącznej. Dotyczy to również tych przypadków, w których uregulowano wynagrodzenie za realizację zlecenia. Czym innym jest bowiem wynagrodzenie za wykonanie umowy, a czym innym uzyskanie tytułu prawnego do komercyjnego korzystania z chronionego utworu.

Brak pisemnej umowy dotyczącej praw autorskich w sytuacji konfliktu z twórcą może też wywołać negatywne skutki w relacjach przedsiębiorcy z jego kontrahentami, którym udostępnił (np. sprzedał) chroniony utwór. Często bowiem twórca podnoszący zarzut naruszenia praw autorskich w celu nakłonienia przedsiębiorcy do zaspokojenia swoich roszczeń kieruje je bezpośrednio wobec kontrahentów przedsiębiorcy, na rzecz którego wykonał utwór.

 

Przykład: Przedsiębiorca X ustnie zlecił wykonanie projektów określonych produktów. Następnie przygotowane projekty udostępnia dalej swoim kontrahentom do komercyjnego wykorzystywania udzielając licencji (również bez pisemnej umowy). W takiej sytuacji projektant twierdząc, że nie udzielił licencji uprawniającej do podejmowania przez przedsiębiorcę X takich działań, może kierować swoje roszczenia nie tylko do tego przedsiębiorcy, ale także do jego kontrahenta korzystającego komercyjnie z projektów. Co istotne, w razie odpowiedzialności kontrahenta wobec projektanta, kontrahent będzie miał roszczenia odszkodowawcze również wobec przedsiębiorcy X. Przedsiębiorca X będzie zatem ponosił potencjalną odpowiedzialność wobec dwóch podmiotów. 


Kontrahenci w takich sytuacjach oczekują wyjaśnień od przedsiębiorcy, który nie mogąc okazać pisemnej umowy dotyczącej praw autorskich stawiany jest w złym świetle i co najmniej potwierdza wątpliwości dotyczące sytuacji prawnej. W takim przypadku przedsiębiorca narażony jest też na kolejne roszczenia ze strony swoich kontrahentów.

Na marginesie należy dodać, że w przypadku braku pisemnej umowy w przedmiocie praw autorskich każde dalsze zbycie przez przedsiębiorcę praw autorskich, tj. zawarcie pisemnej umowy przenoszącej prawa autorskie (co zdarza się w praktyce) co do zasady będzie podstawą jego odpowiedzialności zarówno wobec twórcy jak i wobec jego kontrahenta, który nabył utwór z wadą prawną.

Powyższe ryzyka są szczególnie wysokie właśnie w przypadku przedsiębiorców. W stosunku do nich przyjmuje się bowiem podwyższony miernik należytej staranności zakładając między innymi, że znają oni obowiązujące przepisy prawa.

Podsumowując, w każdym przypadku gdy dochodzi do jakiejkolwiek formy korzystania z praw autorskich zalecane jest zawieranie pisemnej umowy (a jest to konieczne wówczas, gdy przedsiębiorca chce nabyć prawa autorskie lub uzyskać licencję wyłączną). Pozwoli to zabezpieczyć się przed ryzykiem kierowania skutecznych roszczeń o naruszenie praw autorskich, które mogą negatywnie wpłynąć na wizerunek przedsiębiorcy. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że w wielu przypadkach pomimo braku takiej umowy przedsiębiorca nie jest całkowicie bezbronny wobec roszczeń twórcy. Każda tego typu sprawa wymaga przeprowadzenia indywidualnej analizy.

 

Adwokat Michał Stawiński świadczy pomoc prawną w sprawach z zakresu prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz skorzystać z usług prawnych – skontaktuj się.



W praktyce często zdarza się, że przedsiębiorcy realizujący przedsięwzięcie, którego kluczową częścią jest uzyskanie tytułu prawnego do korzystania z praw autorskich, ograniczają ustalenie warunków współpracy z twórcą do formy ustnej. Brak pisemnej umowy dotyczącej zasad korzystania z praw autorskich może być jednak źródłem uciążliwych kłopotów prawnych.

Zagadnienie to dotyczy przede wszystkim korzystania z usług szeroko rozumianej branży kreatywnej (np. projektowanie grafiki, modelowanie 3d, fotografia) oraz z usług informatycznych (np. usługi programistyczne). Zawarcie umowy stanowiącej podstawę stworzenia utworu chronionego prawem autorskim, który zamawiający zamierza następnie wykorzystywać w ramach prowadzonej działalności gospodarczej (np. do celów reklamowych lub w celu dalszej odsprzedaży, gdy zleceniobiorca działa jako podwykonawca) często nie wiąże się z zawarciem pisemnej umowy. Pomijając ogólne ryzyka związane z rezygnacją z pisemnego ustalenia warunków współpracy (jak np. konflikt na tle wysokości wynagrodzenia za wykonanie umowy), w tych przypadkach szczególnie dotkliwe konsekwencje ujawnią się właśnie w obszarze korzystania z praw autorskich.

W prawie autorskim można wyróżnić trzy podstawowe rodzaje umów, z których tylko jedna może być zawarta w dowolnej formie: umowę przeniesienia praw autorskich, umowę licencji wyłącznej i umowę licencji niewyłącznej. Jak się okazuje w praktyce nie każdy zdaje sobie sprawę z faktu, że jedynie ostatnia z umów może być skutecznie zawarta w dowolnej formie, w tym w formie ustnej, a nawet dorozumianej. Dwie pierwsze natomiast, tj. umowa przenosząca prawa autorskie i umowa licencji wyłącznej, wymagają formy pisemnej pod rygorem nieważności (a zatem w szczególności nie da się skutecznie przenieść praw autorskich na podstawie ustnych lub e-mailowych uzgodnień). Jednocześnie umowa licencji niewyłącznej najczęściej jest umową, która nie zaspokaja wszystkich potrzeb i oczekiwań przedsiębiorcy zamawiającego utwór. Należy pamiętać, że umowa taka nie wyklucza co do zasady np. udzielenia przez twórcę kolejnej licencji na korzystanie z tego samego utworu – np. fotografii, programu komputerowego – innemu podmiotowi (np. konkurentowi zamawiającego).

Ustna umowa przeniesienia praw autorskich jest nieważna. 


W związku z powyższym w wielu sprawach obrona przed zarzutem naruszenia praw autorskich podnoszonym przez twórcę przeciwko osobie niemającej pisemnej umowy licencyjnej lub umowy przeniesienia praw autorskich skupia się na podjęciu działań zmierzających do wykazania dorozumianego lub ustnego zawarcia umowy licencji niewyłącznej. Niestety jednak pomimo tego, że ustalenia stron i pierwotne intencje istotnie nierzadko pozwalają na uznanie, że taka umowa została zawarta, to jednak w postępowaniu sądowym skuteczne wykazanie tego faktu jest zadaniem trudnym. Specyfika prawa autorskiego powoduje bowiem, że konieczne jest udowodnienie uzgodnienia wielu szczegółowych elementów treści umowy (np. wysokości wynagrodzenia czy jednoznacznego katalogu pól eksploatacji objętych umową). W konsekwencji w niektórych przypadkach brak pisemnej umowy regulującej jednoznacznie wolę stron w zakresie sposobu korzystania z praw autorskich może skutkować tym, że korzystający z utworu będzie ponosił odpowiedzialność za naruszenie praw autorskich twórcy, jeżeli nie udowodni istnienia licencji niewyłącznej. Dotyczy to również tych przypadków, w których uregulowano wynagrodzenie za realizację zlecenia. Czym innym jest bowiem wynagrodzenie za wykonanie umowy, a czym innym uzyskanie tytułu prawnego do komercyjnego korzystania z chronionego utworu.

Brak pisemnej umowy dotyczącej praw autorskich w sytuacji konfliktu z twórcą może też wywołać negatywne skutki w relacjach przedsiębiorcy z jego kontrahentami, którym udostępnił (np. sprzedał) chroniony utwór. Często bowiem twórca podnoszący zarzut naruszenia praw autorskich w celu nakłonienia przedsiębiorcy do zaspokojenia swoich roszczeń kieruje je bezpośrednio wobec kontrahentów przedsiębiorcy, na rzecz którego wykonał utwór.

 

Przykład: Przedsiębiorca X ustnie zlecił wykonanie projektów określonych produktów. Następnie przygotowane projekty udostępnia dalej swoim kontrahentom do komercyjnego wykorzystywania udzielając licencji (również bez pisemnej umowy). W takiej sytuacji projektant twierdząc, że nie udzielił licencji uprawniającej do podejmowania przez przedsiębiorcę X takich działań, może kierować swoje roszczenia nie tylko do tego przedsiębiorcy, ale także do jego kontrahenta korzystającego komercyjnie z projektów. Co istotne, w razie odpowiedzialności kontrahenta wobec projektanta, kontrahent będzie miał roszczenia odszkodowawcze również wobec przedsiębiorcy X. Przedsiębiorca X będzie zatem ponosił potencjalną odpowiedzialność wobec dwóch podmiotów. 


Kontrahenci w takich sytuacjach oczekują wyjaśnień od przedsiębiorcy, który nie mogąc okazać pisemnej umowy dotyczącej praw autorskich stawiany jest w złym świetle i co najmniej potwierdza wątpliwości dotyczące sytuacji prawnej. W takim przypadku przedsiębiorca narażony jest też na kolejne roszczenia ze strony swoich kontrahentów.

Na marginesie należy dodać, że w przypadku braku pisemnej umowy w przedmiocie praw autorskich każde dalsze zbycie przez przedsiębiorcę praw autorskich, tj. zawarcie pisemnej umowy przenoszącej prawa autorskie (co zdarza się w praktyce) co do zasady będzie podstawą jego odpowiedzialności zarówno wobec twórcy jak i wobec jego kontrahenta, który nabył utwór z wadą prawną.

Powyższe ryzyka są szczególnie wysokie właśnie w przypadku przedsiębiorców. W stosunku do nich przyjmuje się bowiem podwyższony miernik należytej staranności zakładając między innymi, że znają oni obowiązujące przepisy prawa.

Podsumowując, w każdym przypadku gdy dochodzi do jakiejkolwiek formy korzystania z praw autorskich zalecane jest zawieranie pisemnej umowy (a jest to konieczne wówczas, gdy przedsiębiorca chce nabyć prawa autorskie lub uzyskać licencję wyłączną). Pozwoli to zabezpieczyć się przed ryzykiem kierowania skutecznych roszczeń o naruszenie praw autorskich, które mogą negatywnie wpłynąć na wizerunek przedsiębiorcy. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że w wielu przypadkach pomimo braku takiej umowy przedsiębiorca nie jest całkowicie bezbronny wobec roszczeń twórcy. Każda tego typu sprawa wymaga przeprowadzenia indywidualnej analizy.

 

Adwokat Michał Stawiński świadczy pomoc prawną w sprawach z zakresu prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz skorzystać z usług prawnych – skontaktuj się.

Czytany 549 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 12 czerwiec 2017 06:08
Michał Stawiński

Adwokat, członek wrocławskiej Izby Adwokackiej, doktorant w Katedrze Prawa Finansowego na Wydziale Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego